BlogUP Toruń #9

BlogUP Toruń #9

Bardzo mnie śmieszy to, co w tej chwili robię – piszę wpis po siedmiu miesiącach od ukazania się poprzedniego ;D Okazja ku temu jest jednak wyśmienita! Może znowu blogowanie wróci do łask, może znajdę chwilę by znowu naparzać w klawiaturę? Nic nie obiecuję. Ale może? Królowa DIY W sobotę, 18 marca, po raz kolejny, odbyło się spotkanie dla kreatywnych blogerów BlogUP w Toruniu! Widzieliśmy się już po raz dziewiąty, a…

Koncert

Koncert

Trzecia nad ranem, ze snu wyrywa mnie telefon. Doskonale wiem, kto dzwoni. Przecież tylko on dzwoni o tej porze. Ściszonym głosem mówię mu, żeby poczekał – nie chcę obudzić współlokatorki. Zamykam się w łazience, w której najwyraźniej ktoś wieczorem zapomniał spuścić wodę w kiblu. Trudno. Staram się wstrzymać oddech, ale po krótkiej chwili przyzwyczajam się do niezbyt przyjemnego zapachu. – Jadę po Ciebie – mówi. – Ale przecież jest trzecia…

BlogUP Toruń #5

BlogUP Toruń #5

BlogUP #1, BlogUP #2, BlogUP #3 i BlogUP #4 już za nami. Po raz piąty spotkaliśmy się w Hanzie. Tym razem było zupełnie inaczej niż dotychczas – nikt do nas nie przyjechał. Ale spokojnie! Nikogo też nie zapraszaliśmy. Chcieliśmy porozmawiać ze sobą, chcieliśmy napić się kawy. Może niekoniecznie chcieliśmy chorować, ale może tylko mnie się to udało?

Regularne pisanie bloga

Regularne pisanie bloga

Dziś postanowiłam zmierzyć się z problemem pisania regularnych wpisów. A właściwie ich niepisania. Wszyscy zawsze powtarzają, że to takie ważne, że trzeba dawać o sobie znać, że trzeba pisać przynajmniej dwa razy w tygodniu, że kontakt z czytelnikami to podstawa. I o ile docierają do mnie te argumenty, to nie wszystkich się trzymam (jestem rebeliantem, który nie trzyma się zasad! – wybaczcie, naoglądałam się westernów).

Przekleństwo miłej twarzy

Przekleństwo miłej twarzy

Kasia zna moją klątwę. Ba! Kasia jest jedną z osób, która uświadomiła mi jej istnienie. Śmieje się ze mnie, kiedy jest świadkiem sytuacji, która utwierdza mnie w przekonaniu, że to fatum. Nazywam to klątwą, bo nie jestem w stanie nic z tym zrobić. Przekleństwo to przekleństwo.

Który film Tarantino jest najlepszy?

Który film Tarantino jest najlepszy?

Z filmami Tarantino jest rożnie. Można na nie narzekać, można nie lubić, mogą się nie podobać. Jednak – nie można przejść obok nich obojętnie. Tarantino jest jednym z tych twórców, którzy pozostają bardzo spójni, bardzo mocno trzyma się swoich wizji, nie idzie na kompromisy. Po prostu robi swoje. I jeżeli ktoś go lubi – to chyba właśnie za to. A może dzięki temu?